Co huśtawka ma wspólnego z matematyką?

Nauka przez zabawę jest możliwa. To, co lekkie i przyjemne nie musi być dekoncentrujące, może być pouczające. Pozytywne emocje i skojarzenia sprawiają, że z łatwością zapamiętujemy nowe pojęcia i terminy. I nie ważne czy mamy lat 3, 13, 23, czy więcej.

EDUTAINMENT

Ten angielski termin oznacza edukację przez rozrywkę, przy czym nacisk znaczeniowy pada tu na słowo „edukacja”. Rozrywka jest jedynie (bądź aż) dodatkiem, który ma uatrakcyjniać przekaz o charakterze edukacyjnym. Skąd wziął się edutainment? Korzenie tego zjawiska związane są ze środkami masowego przekazu. W 1950 r. brytyjskie BBC rozpoczęło nadawanie radiowej opery mydlanej pt. „The Archers”.  To serial ukazujący przygody społeczności mieszkającej w niewielkim angielskim miasteczku. Pełnił on jednocześnie rolę programu informacyjnego dla farmerów i miał służyć pogłębieniu ich wiedzy na temat gospodarki i społeczeństwa.

A pamiętacie „Ulicę Sezamkową”? To bez wątpienia największy projekt edutainment na świecie.

A coś bardziej współczesnego? „The Big Bang Theory” („Teoria Wielkiego Podrywu”), czyli bijący rekordy oglądalności serial, który przedstawia zabawne perypetie dwóch przyjaciół-mózgowców Sheldona i Leonarda, którzy interesują się głównie komiksami, grami komputerowymi i… naukami ścisłymi.

„Chcę być jak Sheldon” – przeczytałam w komentarzach pod jednym z filmików Wielkiego Podrywu. Odkąd serial emitowany jest w Wielkiej Brytanii, tamtejsze uniwersytety odnotowały wzrost liczby studentów fizyki. Młodzież wzoruje się na swoich ulubieńcach ze szklanego ekranu.

EDU SHOW

Nie mylić z TALK SHOW. Chociaż w jednym i drugim przypadku chodzi o osobowość i charyzmę prowadzącego widowisko. Edukacyjny show ma swoją polską mutację pod postacią programu Fame Lab – czyli Mam Talent dla naukowców. Fame Lab to konkurs na najlepszego naukowego opowiadacza, prezentera, który w prosty i przystępny sposób potrafi przedstawić najbardziej skomplikowane zagadnienie naukowe. Któż nie chciałby zostać naukową gwiazdą? I kto nie chciałby się uczyć od takiej gwiazdy? 🙂

Show to słowo, które również idealnie pasuje do pokazów naukowych przygotowywanych przez studentów Politechniki Warszawskiej. Doskonałym przykładem jest Koło Naukowe Flogiston z Wydziału Chemicznego PW. Eksperymenty tylko w scenerii laboratorium? To przeszłość. Nie obejdzie się bez efektów kolorystycznych, świetlnych i dźwiękowych. Chemia potrafi być fascynująca!

Źródło: Biuro ds. Promocji i Informacji

NAUKOWY PLAC ZABAW

Centrum Nauki Kopernik, Festiwal Nauki Małego Człowieka, Piknik Naukowy, rekreacyjno-naukowy Obóz z Politechniką Warszawską to najbardziej znane przykłady, będące dowodem na to, że nauka nie musi ograniczać się do czasu spędzonego w szkolnej ławce. W każdym miejscu i w każdej chwili możemy studiować otaczający nas świat.  Nawet zwykły plac zabaw może stać się laboratorium, w którym na własne oczy możemy zobaczyć to, czego uczymy się ze szkolnych podręczników.

Ale od czasu do czasu warto wrócić do czterech ścian laboratorium i tu znaleźć inspirację do nauki przez zabawę. Takim miejscem w Warszawie będzie niedługo BayLab, czyli multimedialny salon popularnonaukowy.  Będzie tu można obejrzeć animowane i trójwymiarowe filmy (np. o ludzkich i roślinnych tkankach), podczas warsztatów doświadczalnych będzie można wziąć udział w grach i eksperymentach chemicznych, fizycznych i biologicznych. Patronat nad BayLab objął Jego Magnificencja Rektor Politechniki Warszawskiej. Uroczyste otwarcie laboratorium będzie miało miejsce 20 listopada, godz. 11.00. Zapraszamy!