Seria #gdzieijak w pigułce, vol. 1

#gdzieijakRok temu na naszym profilu w serwisie Facebook zaproponowaliśmy użytkownikom serię #gdzieijak, w której doświadczeni studenci odpowiadali pierwszoroczniakom na nurtujące ich tematy związane ze studiami w Politechnice Warszawskiej. Tym razem postanowiliśmy zebrać te praktyczne i pomocne informacje na naszym blogu. Jeśli chcecie się dowiedzieć, gdzie można tanio skserować, dobrze zjeść, gdzie zaznać kultury wysokiej i kiedy zaczynać się uczyć do sesji, to zapraszamy do lektury wpisów z serii #gdzieijak!

Poniżej przedstawiamy pytania, które zadaliśmy naszym studentom oraz najbardziej trafne w naszej ocenie odpowiedzi – swoisty „the best of”. Jeśli jednak interesują kogoś bardziej szczegółowo jakieś zagadnienia, podajemy do każdego wątku bezpośredni link do posta, gdzie znajdują się wszystkie odpowiedzi. Wypowiedzi użytkowników pozostawiliśmy w oryginalnej pisowni, a w kilku przypadkach sami postanowiliśmy dopisać pewne porady.

Twórz z nami serię #gdzieijak AD 2015! W którejś kategorii coś warto dopisać lub wykreślić, a może warto stworzyć nową kategorię? Piszcie w komentarzach, kontaktujcie się e-mailowo (redakcja@promocja.pw.edu.pl) lub komentujcie pod wpisem na Facebooku! Razem z Wami chcemy stworzyć kompendium wiedzy dla Pierwszoroczniaków! 

Jakub: „Andrzej na simrze”

_________

Łukasz: „topcan na Śniadeckich 20 // rzeczy doraźne xero24 || drukarnia 24 na nowowiejska 5 // 6gr za stronę”

_________

Przemysław: „Za bramą w Nowowiejskiej, najtaniej 😉 A dla studentów kampusu południowego punkt tej samej firmy przy metrze Pole Mokotowskie ;)”

_________

Marzena: „Na nowowiejskiej jest to studenckie tanie xero ale tutaj idzie to wszystko strasznie wolno. Jeżeli ktos ma czas to na Służewiu na ul. Wałbrzyskiej na bazarku jest xero tez te studenckie – tam idzie to duzo szybciej i nie ma takich kolejek choc czasem sa ale zawsze mozna zadzwonic i zapytac (ja tak zawsze robie i nigdy nie czekam) 😛 Aaa i tam na nowowieskiej jest 6 gr NETTO za strone a na Sluzewiu 4 gr NETOO 😛

_________

Maciek: „za Elką jest barak lądówki, gdzie jest tanie ksero”

_________

Natalia: „Barak między EiTI i ILem, mój ulubiony „:)”

______________________________________________________

Kamila: „w nalesnikarni Manekin Warszawa, super stosunek cena/jakość, duże porcje, nie zaluja skladników, super alternatywa dla chinczykow i kebabow przepelnionych chemia i nie wiadomo czym jeszcze :)”

_________

Piotr: „W PHO na przeciwko chemicznego”

_________

Jacek: „Chińczyk na Śniadeckich tylko ten dalej od gg”

_________

Karolina: „Prasowy zdecydowanie tanio i smacznie :)”

_________

Dominik: „Groole na Śniadeckich”

_________

Artur: „Oczywiście North Fish z kuponami – przebija wszystko. A w poniedziałek na sznycla do U Szwejka przy Metrze Politechnika”

_________

Michał: „Obcykany temat. Najlepsza i bardzo tania pizza ( duza z serem na dwie głowy za 20 zł ) w to ta po schodach w dół na przeciw Chemicznego.
Na Marszalkowskiej za Luną spoko pierogi w Prasowym, 6 zł 6 sztuk. Zupa chyba po 2 zł, jakość zadowalająca. Naleśniki też gites.
Groole w opcji do 11 zł, to numer jeden w kategorii stopień sytości/ zdrowie *cena. Trwamwajem 15 można dojechać na Hożą gdzie są kultowe już krowarzywa, niezly burger za 12-15 zł. Najtanszy jaglanex najlepszy.
Jak ktoś mięsożerny to powinien koniecnzie odwiedzić metro pola moko i sprawdzic indyka maslo czosnek ( trzeba iśc za zieloną geś ), ktory jest warszawskim klasykiem.
Za kościołem na placu zbawiciela w pawilonikach jest chińczyk, w którym podowalo się podobno jednego z lepszych kurczaków po tajsku w wwa.
Gdybym miał polecić jedno miejsce to w kategori wyżerka – Pizza przy politechnice, w katerogii fajna armosfera i dobre fit żarcie – Groole.”

_________

Bartosz: „Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju między Wydziałem Meil a Dworcem Centralnym zestaw (zupa+kompot+drugie danie) 14,50. Ul. Chałubińskiego za Koszykową”

_________

Maciek: „jak chodzi o chińczyka to na sniadeckich jest epicki chińczyk Z WINDĄ. Mijacie chińczyka ze schodkami idziecie długo długo do przodu. i niedaleko przed groolami jest ten chińczyk. Groole też są całkiem dobre. No i są też epickie frytki , w okienku http://www.yelp.pl/biz/okienko-warszawa

_________

Bartek: ” Polecam Bar mleczny Bambino, 10-15 minut spacerem lub dwa przystanki tramwajem + 4 minuty pieszo, ale naprawdę warto.
Spróbujcie pomidorowej z ryżem. Można brać pół porcji. Na drugie: filet z indyka, młode ziemniaki i marchewka z groszkiem. Dla wegetarian: naleśniki! Do picia kompot – taki jak u Babci!
A jeśli ktoś uwielbia bardzo dobrze zjeść (dużo i zdrowo), to wspomniany wcześniej North Fish (CH Złote Tarasy) jest bardzo dobrą opcją. Można zainstalować na telefonie aplikację ze zniżkami.”

_________

Maciek: „Tylko Stołówka Centralna PW!”

_________

Pierwszoroczni PW: „Kilka pierwszych, które przychodzą do głowy:
Chińczyki:
->na Batorego (przy metrze Pole Mokotowskie),
->przy Wydziale Transportu na Noakowskiego,
->Na Śniadeckich (Hoa Lan, bliżej Placu Konstytucji).
Pizza / makarony:
->Pizza przy Politechnice,
->La Torre,
->Trattoria Rucola,
->U Szwejka (szczególnie kiedy piwo w promocji)
->Pasta Mia na Marszałkowskiej.
Inne:
U Szwejka,
Manekin Warszawa,
Bistro Politechnika www.bistropolitechnika.pl,
Groole
Prasowy
Parnik
Amrit Kebab

Warto też zaglądać na http://www.gastronauci.pl/pl/restauracje/warszawa

_________

Plac Politechniki 1: Wegan może zainteresować Loving Hut przy ul. Waryńskiego (obok przystanku autobusowego Metro Politechnika) oraz druga lokalizacja „burgerowni” Krowarzywa przy ul. Marszałkowskiej (okolice kina Luna). Przede wszystkim dla mięsożerców swoją ofertę kieruje z kolei Fast & Good przy ul. Polnej (na wysokości WEiTI).

______________________________________________________

Łukasz: „zawsze tylko i wyłącznie akademik 🙂
plusy: ludzie, imprezy o dowolnej porze, możliwość ciągłej integracji, w razie problemów naukowych starsze roczniki zawsze służą pomocą. W tym roku widziałem stado pierwszaków, którzy mieszkali w jednym akademiku i uczyli się razem na egzaminy – bardzo motywujące i pomocne.

mieszkanie jest dla ludzi ceniących sobie ciszę i spokój. Mogą być problemy z właścicielem i sąsiadami”
_________

Bartłomiej: „To ja powymieniam takie mniej oczywiste wady akademików:
-Wspólne kuchnie (niewypoziomowane kuchenki gazowe, na każdej działa średnio 1,5 palnika, piekarniki działają albo i nie, a noszenie wszystkich składników z pokoju do kuchni- czasem przez cały korytarz- jest wybitnie wkurzające)
-Wspólne łazienki (nie dotyczy akademików z segmentami. Zdarza się, zwłaszcza w weekendy, że na 4 kible w łazience 2 są zarzygane, trzeci obsrany prawie po sufit (poważnie, widziałem coś takiego i chciałbym zapomnieć), a w czwartym jakaś para rytmicznie dyszy. Prysznice mają to do siebie, że zdarzają się problemy z wodą. Pal licho jak nie ma ciepłej- spróbujcie się umyć kiedy brakuje zimnej)
-Kradzieże (pomaga zamykanie drzwi na klucz na noc, ale na początku roku nikt o tym nie wspomina)
-Administracja (może się zdarzyć, że w połowie roku komuś strzeli do głowy zamontować we wszystkich pokojach barierki przy oknach albo głośniki radiowęzła. I przyjdzie pan Heniu jak cię akurat nie będzie w pokoju, rozpierdoli ci ścianę, usyfi pyłem pół pokoju i pójdzie zadowolony).

Mimo to boję się dnia w którym będę musiał szukać sobie mieszkania w Warszawie”

_________

Katarzyna: „Na pierwszym roku – tylko akademik. Łatwiej jest się odnaleźć w społeczności akademickiej. Po pierwsze mieszka się ze znajomymi z roku i można się wzajemnie wspierać. Po drugie – starsi koledzy, nieocenione źródło wiedzy o specyfice wydziału, prowadzących i oczywiście materiałów z poprzednich lat, co przydaje się zwłaszcza w okresie intensywnych kolokwiów i egzaminów. Poszukiwania egzaminów z poprzednich lat i wszelkich innych pomocnych materiałów zawsze zaczynały się u nas od ludzi z akademika – jako że mieliśmy najlepszy dostęp do nich. No i oczywiście akademiki dają możliwość zbudowania ogromnej sieci znajomych, która poza nimi jest ciężka do stworzenia 🙂 Brak ciszy i prywatności – owszem, jest, ale nie jest jakoś szczególnie uciążliwe i daje się do tego przyzwyczaić. Ja przez 4 lata miałam po sąsiedzku imprezy 2-3 razy w tygodniu i nigdy nie oblałam przez to żadnego kolokwium ani egzaminu. A zawsze mogłam zmienić piętro na nieco spokojniejsze, i nigdy tego nie zrobiłam. Nie znam chyba nikogo, kto by się wyprowadził z akademika na pierwszym roku z uwagi na brak szeroko rozumianego komfortu. Moi znajomi wyprowadzali się raczej po kilku latach, kiedy naturalnie następuje zmiana priorytetów i potrzeb. Natomiast ci, którzy wprowadzili się do akademika na 4 i 5 roku żałowali, że tak późno to zrobili. A znajomi z Warszawy przez całe 5 lat żałowali, że oni nie mogą się mieszkać, bo wiele ich omija. Tak więc polecam akademik :)”

_________

Michał: „”Kto chociaż rok w akademiku nie przemieszał, nie wie co to studia” – takie zdanie usłyszałem od swoich rodziców idąc na PW i powiem szczerze, że dopiero teraz zaczynam rozumieć jak bardzo to prawda.
Mówi się że studia uczą życia – jak najbardziej, ale ja uważam, że to w połączeniu z mieszkaniem w akademiku.

Oczywiście sporo rzeczy zależy od tego, w którym akademiku się mieszka i z kim. Nie zmienia to jednak faktu, że społeczność akademicka ma niebagatelne znaczenie w kształtowaniu świadomości nowego studenciaka. Wsparcie które można otrzymać i atmosfera zapewniana przez brać studencką jest wprost nieoceniona!

Cały pierwszy rok mieszkałem w Ustroniu. Nie powiem – bywało ciężko: z dojazdami, z przyzwyczajeniem się do kolektywizacji w zasadzie wszystkiego, z nieustającymi imprezami. Jednak ten pierwszy rok, na zawsze będzie dla mnie najlepszym rokiem na studiach ze względu na wspomnienia. To jest coś, czego się nie opisuje. To trzeba przeżyć na własnej skórze 🙂

Polecam akademik”

_________

Przemek: „Akademik plusy: cena, stałość opłat, lokalizacja, brak mandatów za zagłuszanie ciszy nocnej, studencka atmosfera, swoboda przeprowadzek, dostęp do siłowni, bilarda itp. za grosze/free
Mieszkanie plus: wyższy standard, większa swoboda przyjmowania gości”

_________

Karol: „Ustronie – idealne miejsce dla pierwszego roku”

_________

Michał: „Akademik. Taniej, atmosfera młodych ludzi, imprezy i możliwość grupowego uczenia się. Żadne mieszkania tego nie zagwarantują”

_________

Ania: „Mieszkałam w akademiku 4 lata. Przez większość czasu to był dobry wybór mimo różnych minusów. Trzeci rok mieszkam na stancji, więc mam porównanie 😉.

Minusy:
– możemy się nie dogadać ze współlokatorami, bo nie wiadomo kogo trafimy (chyba, że rejestrujemy się składem) – chociaż nie wiem czy pierwszy rok ma taką możliwość
– pisanie prac dyplomowych i uczenie się może być ciężkie
– imprezy mogą przeszkadzać domatorom
– brak prywatności
– słaby internet

Plusy:
– nie musimy się martwić o umowę i relacje z właścicielami
– poznajemy mnóstwo ludzi
– nie ma szansy na nudę
– fajne imprezy ;))
– sieć akademicka”

_________

Marta: „a od początku studiów wynajmuję mieszkanie i nie wyobrażam sobie mieszkania w akademiku. Jest to kwestia głównie tego, że jestem osobą bardzo ceniącą sobie ciszę i prywatność. Ogólnie najmniejszy hałas mnie rozprasza więc mieszkanie w akademiku odpada. Plusy mieszkania: cisza, prywatność, większa swoboda (chyba szczególnie dla par 🙂 ) , twój własny bałagan. Minusy: jeśli dzielisz mieszkanie z innymi osobami możesz spotkać się z różnymi problemami … a to ktoś zostawi bałagan na tydzień w kuchni, a to ktoś robi głośną imprezę przed Twoim kolosem, a to nie ma komu kupić papieru toaletowego itp… Ale to kwestia dogadania się i egzekwowania różnych rzeczy. Cena- drożej niż akademik, ale to zależy od standardu… Jeszcze dodam, że aktualnie wynajmuję kawalerkę z chłopakiem i oboje jesteśmy zadowoleni, większość problemów związanych z posiadaniem lokatorów odpada a i swoboda jeszcze większa :)))”

_________

Grzegorz: „Tylko mieszkanie 🙂 powód jest bardzo prosty: łatwiej jest znaleźć imprezę mieszkając w mieszkanku niż spokój mieszkając w akademiku. Nikt nikomu przecież nie zabrania akademikowej integracji nawet jeśli nie mieszka się w akademiku 😉

Paweł Gregorczyk

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s