Razem Q zwycięstwu!

Politechnika Warszawska jest jedyną uczelnią w Polsce, która pojawia się w nazwie klubu siatkarskiego występującego w ekstraklasie. W drużynie może zmieniać się sztab szkoleniowy, mogą zmieniać się zawodnicy i sponsorzy. Bez względu na skład i wyniki nie zmienia się jedno – zespół zawsze może liczyć na wsparcie Klubu Kibica.

W Klubie Kibice AZS PW działa ok. 60 osób, fot. archiwum KK AZS PW

Obecnie trzon stowarzyszenia stanowią studenci naszej Uczelni. Dominka Juszkowska – prezes Klubu – studiuje na Wydziale Instalacji Budowlanych, Hydrotechniki i Inżynierii Środowiska, a jednym z członków zarządu jest Maciej Nalewczyński z Wydziału Mechatroniki.

Początki

– Przychodziłam na mecze Politechniki z koleżankami – mówi Dominika. – Siedziałyśmy, próbowałyśmy coś krzyczeć, ale ludzie dziwnie na nas patrzyli. Stwierdziłyśmy, że trzeba dołączyć do Klubu Kibica. Ale zaczął się nowy rok akademicki i moje koleżanki uznały, że nie mają czasu. Przyszłam więc sama. Na początku trochę się bałam. Nie znałam nikogo. Bardzo pomógł mi ówczesny prezes Mateusz Stępień, który mnie we wszystko wprowadzał. Złapałam bakcyla i jestem do tej pory. To już cztery albo pięć lat.

– Mnie na pierwszy mecz wyciągnęła koleżanka – opowiada Maciek. – Nie bardzo interesowałem się siatkówką, ale poszedłem dla towarzystwa. To był Memoriał Zdzisława Ambroziaka, dwa lata temu, czyli po mistrzostwie świata naszej reprezentacji. Mecz jak mecz. Ale zwróciłam uwagę na ludzi, którzy aktywnie kibicowali. Potem zaczął się sezon ligowy, przychodziłem na mecze, raz siedziałem pod sektorem gości. Wspierali przeciwną drużynę, więc przenieśliśmy się tam, gdzie swoje miejsca miał Klub Kibica AZS-u. Spodobało mi się. To było to!

Członkowie

Aktualnie w stowarzyszeniu jest ok. 60 aktywnych członków. To głównie młodzi ludzie. Są studenci: Politechniki Warszawskiej, ale też innych warszawskich uczelni. Jednak nie tylko. – Mamy Polę, która chodzi do czwartej albo piątej klasy podstawówki – mówi Maciek. – Jest na meczach domowych, jeździ na wyjazdowe. Przychodzi z mamą, czasami też z ciocią. Zawsze kręci się przy bębnach. Ale jest też pani Zofia – emerytka. Sama śmieje się, że jest chyba naszą najstarszą aktywną kibicką. Ostatnio była z nami w Radomiu i bardzo jej się spodobało.

Pasiak - największa sektorówka naszego Klubu Kibica, fot. archiwum KK AZS PW

Pasiak – największa sektorówka Klubu Kibica, fot. archiwum KK AZS PW

Co zrobić, żeby wspierać Klub Kibica? Dróg jest kilka. Każdy, kto kupił bilet na mecz, może przyjść na sektor zajmowany przez najbardziej zagorzałych sympatyków naszych siatkarzy i po prostu włączyć się w prowadzony przez nich doping. Można też kontaktować się z członkami stowarzyszenia, żeby od razu nabyć bilety na sektor KK. Jeśli ktoś chce bardziej zaangażować się w działalność kibicowską, może kupić karnet na cały sezon. Taka osoba ma prawo głosować w czasie zebrań Klubu. Raz w sezonie dostaje też upominek. Wcześniej zazwyczaj na urodziny, teraz będzie to niespodzianka. Poza przywilejami pojawiają się też obowiązki. Każdy fan potraktuje to jednak jako przyjemność. – Mamy taką zasadę, że członek Klubu Kibica musi być co najmniej na dwóch meczach wyjazdowych w sezonie i nie może opuścić trzech domowych spotkań z rzędu – wyjaśnia Dominika. Maciej dodaje: – Ale nie zawsze jesteśmy tak rygorystyczni. Można się z nami inaczej w tej sprawie dogadać.

– Jeśli ktoś chce do nas dołączyć, niech śmiało pisze na nasz fanpage, zgłasza się na Twitterze czy Instagramie – mówi Dominika.

Oprawy

Trudno wyobrazić sobie kibicowanie bez opraw. Klub Kibica AZS PW ma różne sektorówki, największa z nich to biało-zielony pasiak. Jest też sektorówka „Duma stolicy” i sektorówka upamiętniająca jednego z byłych trenerów drużyny, zmarłego na raka w 2010 roku Krzysztofa Kowalczyka. Znajdują się na niej wypowiedziane przez szkoleniowca słowa „Można z nami wygrać, ale nie można nas pokonać”. Do tego dochodzą zestawy dużych flag, którymi kibice machają w trakcie meczów. No i oczywiście bębny. Okazyjnie pojawiają się serpentyny, a w okresie bożonarodzeniowym zielone czapki Świętego Mikołaja, uszyte przez jedną z członkiń Klubu. Zielone, bo razem z białym i granatowym tworzą barwy AZS-u Politechniki Warszawskiej.

Zielone czapki Świętego Mikołaja to element okołobożonarodzeniowych opraw meczów siatkarzy AZS PW, fot. archiwum KK AZS PW

Zielone czapki Świętego Mikołaja to element okołobożonarodzeniowych opraw meczów siatkarzy AZS PW, fot. archiwum KK AZS PW

– Mamy ludzi wyznaczonych do grania na bębnach i prowadzenia dopingu, ale jesteśmy otwarci i jeśli ktoś z tłumu zaintonuje jakąś przyśpiewkę, to się dołączamy – wyjaśnia Maciek.

Nie można też nie wspomnieć o atrybucie zalecanym każdego fanowi, którzy chce wspierać naszych siatkarzy wraz z Klubem Kibica – białej koszulce.

Akcje specjalne

Członkowie stowarzyszenia spotykają się nie tylko na meczach. – Chcemy, żeby było nas coraz więcej, ale próbujemy też utrzymać grupę dobrze dogadujących się osób, które lubią spędzać ze sobą czas – mówi Maciek.

Klub Kibica dba o dobre relacje z zawodnikami. Wiadomo, że mecze i treningi szczelnie wypełniają siatkarzom kalendarz, do tego potrzebują oni przecież czasu na odpoczynek i życie prywatne. Mimo to udaje się zaangażować ich w projekty wymyślone przez kibiców. – W zeszłym roku wspólnie malowaliśmy bombki, które przekazaliśmy na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – opowiada Dominika. – Zebraliśmy prawie dwa tysiące złotych. Teraz szykujemy podobną akcję. Znów będziemy wspólnie tworzyć coś kreatywnego.

Tradycją jest też spotkanie pożegnalne na koniec sezonu. Najpierw odbywa się mecz siatkarze – Klub Kibica, a potem zawodnicy i fani mają czas, żeby coś zjeść, porozmawiać i podziękować sobie nawzajem.

Życie kibica

– Zdarza się, że na pierwszym spotkaniu w sezonie nowi siatkarze pytają nas: „A to Wy nie dostajecie pieniędzy za to kibicowanie”? – zdradza Dominika.

– Pytają szczególnie młodzi, którzy wcześniej nie grali w ekstraklasie – dodaje Maciek.

Aktywne kibicowanie oznacza nie tylko poświęcanie czasu i pieniędzy, ale wiąże się też z tym, że… nie widzi się tego, co dzieje się na boisku. – Ja lubię, jak nasze mecze są transmitowane w telewizji – mówi Maciek. – Bo jak gram na bębnie i stoję tyłem do boiska, to spotkanie mogę zobaczyć na telebimie. Co prawda z lekkim opóźnieniem, więc najpierw słyszę, co się stało, a potem dopiero to oglądam, ale za to widzę wszystkie powtórki.

Niedawno kibice naszych siatkarzy byli na wyjazdowym meczu w Radomiu. Te spotkania zawsze wywołują dużo emocji, fot. Kamil Krawczyk, archiwum KK AZS PW

Niedawno kibice naszych siatkarzy byli na wyjazdowym meczu w Radomiu. Te spotkania zawsze wywołują dużo emocji, fot. Kamil Krawczyk, archiwum KK AZS PW

– Co mi się najbardziej podoba w kibicowaniu? – Maciek zastanawia się przez chwilę. – Kiedy uda się zebrać dużą liczbę osób na meczu i większość z nich włącza się do dopingu, to możemy wspomóc naszych siatkarzy. To jest naprawdę fajne. A jak gra toczy się punkt za punkt i jest świetna atmosfera, to jesteśmy w stanie nakręcić zawodników i przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Dominika dodaje: –  Nieraz potrzebuję rozładowania emocji i na meczu to się udaje.

W tym sezonie AZS Politechnika Warszawska ma sponsora tytularnego – firmę ONICO i wszystkie mecze rozgrywa na Torwarze. Wcześniej na tej hali drużyna gościła 3-4 razy w sezonie, przy okazji spotkań z najlepszymi zespołami w kraju, a na co dzień grała w Arenie Ursynów. To oznacza, że do Torwaru muszą przyzwyczaić się nie tylko siatkarze, ale także Klub Kibica. Fani zajmują tam sektor Q, stąd hasło „Razem Q zwycięstwu”.

***

Od początku tego sezonu trwa akcja „Kibicujemy naszym – PW na meczach ONICO AZS PW” koordynowana przez Samorząd Studentów PW. Daje ona studentom naszej Uczelni możliwość zakupu tańszych biletów na mecze ONICO AZS Politechniki Warszawskiej. Więcej informacji na fanpage’u.

– Zapraszamy wszystkich do dołączenia do tej akcji i wspólnego kibicowania razem z nami – mówi Dominika.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s