#ludziePW Gleboznawca z harmonijką, czyli człowiek orkiestra

Jest kopalnią opowieści o swojej rodzinie, której dzieje niejednokrotnie przeplatały się z trudnymi momentami w historii Polski. Od 44 lat pracuje jako nauczyciel akademicki. Grał na harmonijce w Tajlandii, USA i Szwajcarii. O kim mowa i co ta tajemnicza postać ma wspólnego z politechnicznymi mediami społecznościowymi?

Dr hab. Antoni Szafranek gra hymn geodetów na balu z okazji 95-lecia Wydziału Geodezji i Kartografii Politechniki Warszawskiej, fot.: kadr z filmu na kanale geoforumPL na YT
Czytaj dalej

Z taką kapelą wszystko gra!

Podczas występów na pierwszym planie są zazwyczaj wokaliści i tancerze. Ale czym byłby Zespół Pieśni i Tańca Politechniki Warszawskiej bez muzyki granej na żywo? Tę zapewnia kapela. Poznajmy ją bliżej!

Kapela ZPiT PW koncertuje zarówno w Polsce, jak i za granicą, fot. Zbigniew Kocon

Czytaj dalej

Poznajcie Chór Akademicki Politechniki Warszawskiej

Śpiewać może każdy, ale oni robią to wyjątkowo dobrze. I to mimo że nie są chórem zawodowym. Jak zdarza im się spędzać czas przed próbami? Dlaczego mają tak świetne wspomnienia z Legnicy? Co łączy ich z Japonią? Zapraszamy do zapoznania się z alfabetem Chóru Akademickiego Politechniki Warszawskiej. 

Pięćdziesiąt kilka osób i niezliczona ilość talentu, fot. archiwum chóru PW

Pięćdziesiąt kilka osób i niezliczona ilość talentu, fot. archiwum chóru PW

Czytaj dalej

Politechnika na ludowo

Śpiewają, tańczą, grają na instrumentach. Pokazują, że polski folklor jest ciekawy, także dla młodych ludzi. I tak od 65 lat. Zespół Pieśni i Tańca Politechniki Warszawskiej jest jedną z najstarszych takich grup w Polsce – znane w całym kraju „Mazowsze” powstało tylko 3 lata wcześniej. Kto wie o Zespole więcej niż jego członkowie? Spotkaliśmy się więc z nimi, a oni (oczywiście ubrani w stroje ludowe) przenieśli nas do swojego świata.

zespol1

Grzesiek Szczepański, Marta Domoracka i Dominik Wrzosek nie tylko z nami porozmawiali, ale też zapozowali w Gmachu Głównym PW, fot. BPI

Czytaj dalej

Do Aten i z powrotem na rowerze

Dominik Wrzosek, student Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa, przewodniczący Rady Zespołu Pieśni i Tańca Politechniki Warszawskiej kończy swoją samotną wyprawę rowerową do Aten.

Student PW wyruszył w podróż z Golic (powiat siedlecki) 8 lipca 2014 r. Zaplanował zwiedzić na rowerze 16 państw i pokonać ponad 5 tys. kilometrów. Zaplanowana trasa wyglądała następująco:

Rower 1

Po 21 dniach podróży i pokonaniu 2992 kilometrów Dominikowi udało się 28 lipca osiągnąć cel podróży. Tego dnia w serwisie społecznościowym Facebook zamieścił swoje zdjęcie z Akropolem w tle! – Ateny zdobyte – napisał w komentarzu.

Rower 3
Kolejny wpis studenta PW pojawił się 14 sierpnia. W 38 dniu podróży Dominik poinformował, że jest w stolicy Słowenii Lublanie, a rowerowy licznik informuje, że do tej pory pokonał 5095 kilometrów. – Za jakieś 2 tygodnie powinienem być już w domu – napisał w serwisie Facebook.

Siostra Dominika poinformowała nas, że 19 sierpnia przekroczył on już granicę Polski, a do pokonania zostało mu kilkaset ostatnich kilometrów.

Gratulujemy wyczynu i życzymy szerokiej drogi!

Rockowa intuicja

Robert „Litza” Friedrich określany jest mianem króla Midasa polskiego rocka – czego się muzycznie nie dotknie, okazuje się to wielkim sukcesem. Najnowszym dowodem tej tezy jest zespół Luxtorpeda, który wystąpi podczas Juwenaliów Politechniki Warszawskiej.

Luxtorpeda powstała w 2010 roku z inicjatywy Litzy. – Przez wiele lat pracowałem w studiu jako realizator i cały czas miałem pragnienie pograć we własnym zespole, a nie tylko rejestrować muzykę innych. Nie tęskniłem za czadowym graniem, bo mam tego pod dostatkiem w grupach 2Tm2,3 i Kazik na Żywo. To profesjonalne składy, w których gramy bez prób, bo ich po prostu nie potrzebujemy – chyba że nagrywamy nową płytę. Brakowało mi zwyczajnego grania, jamowania. Chodziło mi o zespół, który miałby próby, czyli o taką załogę, która by się spotykała, żeby po prostu grać – powiedział Robert Friedrich w wywiadzie dla Magazynu Gitarzysta.

Rok po narodzinach zespołu wydany został debiutancki album, zatytułowany po prostu „Luxtorpeda”. Wówczas też otworzył się worek z nagrodami. W plebiscycie Magazynu Gitarzysta zespół zdobył pierwsze miejsca w kategoriach „Najlepszy debiut” oraz „Najlepszy utwór” („Autystyczny”). Formacja zdobyła statuetkę Fryderyka w kategorii „Album roku rock”. Zespół został doceniony również przez czytelników miesięcznika Teraz Rock – Luxtorpeda zgarnęła nagrody w kategoriach „Najlepszy zespół”, „Najlepsza płyta”, „Najlepszy przebój” („Autystyczny”), „Najlepszy teledysk” („Autystyczny”), oraz „Nadzieja”.

W przypadku ostatniej z wymienionych kategorii („Nadzieja”) muzycy z nawiązką spłacili kredyt zaufania dany przez fanów. Wydana w 2012 roku płyta „Robaki” z marszu zdobyła szczyt Oficjalnej Listy Sprzedaży, osiągnęła również status złotej. Drugie dzieło grupy Luxtorpeda było nie tylko sukcesem komercyjnym, ale również artystycznym. Album zebrał świetne recenzje w prasie i serwisach muzycznych. – Wygląda na to, że Luxtopreda nową płytą znowu rozjedzie konkurencję – napisano na łamach Magazynu Gitarzysta. – To świetny materiał – tyle że trudny. Nikt jednak nie obiecywał, że będzie łatwo­ ­– stwierdził dziennikarz miesięcznika Teraz Rock.

Zespół za album „Robaki” zgarnął kolejne wyróżnienia, co stawało się już powoli tradycją. Krążek okazał się płytą roku w plebiscycie serwisu Rockmetal.pl. W miesięczniku Teraz Rock Luxtorpeda niemal zmiotła konkurencję, zajmując pierwsze miejsca w kategoriach „Najlepszy instrumentalista” (Robert „Litza” Friedrich), „Najlepszy zespół”, „Najlepsza płyta”, „Najlepszy przebój” („Wilki dwa”), „Najlepszy teledysk” („Wilki dwa”). – Ta płyta jest bardziej świadoma. Po kilkudziesięciu koncertach, które wspólnie zagraliśmy, ustaliło się nasze brzmienie. Wiedzieliśmy, że możemy pozwolić sobie, aby tym razem zabrzmieć mocniej i jednocześnie bliżej tego, jak wypadamy na żywo. Udało się jakoś ogarnąć ten żywioł i nowa płyta robi na mnie wrażenie pełniejszej, bardziej dopracowanej, również na linii: muzyka – teksty – powiedział o płycie „Robaki” Robert Friedrich w wywiadzie dla serwisu t-mobile-music.pl. Zespół już pracował nad drugim albumem, zanim zdążyły umilknąć zachwyty nad doskonałym debiucie. Powód takiego tempa prac okazał się bardzo prozaiczny. – Nam brakowało po prostu piosenek na koncerty, przecież na debiucie było tylko dziewięć kompozycji, więc wielokrotnie zdarzało nam się grać niektóre kawałki po kilka razy – przyznał Litza w rozmowie.

W prima aprilis – 1 kwietnia 2014 r. ukazała się płyta grupy Luxtorpeda, której tytuł wpasowuje się w żartobliwy nastrój tego dnia. Album zatytułowany „A morał tej historii mógłby być taki, mimo że cukrowe, to jednak buraki” był sponsorowany przez liczbę trzy – trzeci album w dorobku zespołu zadebiutował na trzecim miejscu listy OLiS, trzyminutowy utwór „Mambałaga” został wybrany na pierwszy singiel promujący wydawnictwo, a piosenka ta wspięła się na sam szczyt Listy Przebojów Programu III. – Potwierdza to na pewno, że nasza muzyka dużej grupie ludzi się podoba. Bardzo jesteśmy wdzięczni, dlatego dajemy jak najwięcej z siebie. Można się o tym przekonać nie tylko na koncertach, ale i obcując z naszymi wydawnictwami. Nie tylko z muzyką. Każdy szczegół poligrafii, okładka czy wkładka, jest niesłychanie dopracowany i ma swoje znaczenie, włącznie z najmniejszym nawet zdjęciem czy literką. Skoro uważamy, że nasza muzyka jest wyjątkowa, zależy nam, by wyjątkowe było także jej opakowanie – powiedział w wywiadzie dla portalu Onet.pl Przemysław „Hans” Frencel, wokalista Luxtorpedy. Nad opakowaniem najnowszego dzieła Luxtorpedy pracował Maciej Mazurek, twórca bloga zuchrysuje.pl i zuchpisze.pl. – Myślę, że nad tym albumem spędziłem grubo ponad dwieście godzin – napisał na swoim blogu „Zuch”. – Jestem bardzo zadowolony z finalnego efektu. Ba! Jestem bardzo dumny i jaram się tym jak flota Stannisa. Buraki pięknie prezentują się na mojej półce – dodał.

Robert Friedrich nieraz już udowodnił, że muzyczny sukces ma zapisany w genach. Grając w takich zespołach jak Turbo, Acid Drinkers, Flapjack, 2Tm2,3, Arka Noego, czy Kazik na Żywo wyrobił sobie markę, która w świecie polskiej muzyki rockowej jest wiele warta. Muzyk musi korzystać z niezłej nawigacji satelitarnej, bo potrafi się odnaleźć w każdej muzycznej stylistyce – poczynając od heavy metalu, poprzez muzykę religijną dla dzieci, na stoner rocku kończąc.

Zespół Luxtorpeda wystąpi 16 maja (piątek) podczas Juwenaliów Politechniki Warszawskiej. Początek koncertu o godz. 19:10. Szczegóły dotyczące imprezy można znaleźć na stronie: http://www.juwenaliapw.com/

Paweł Gregorczyk