#ludziePW „Pokazałem mojej mamie co warto oglądać. Teraz woli YouTube od telewizji”

Paweł Dębowski – youtuber, twórca popularnego kanału o książkach P42, student fizyki technicznej na Wydziale Fizyki PW. Opowiada nam o swojej pasji do książek, początkach na YT i sposobach na zostanie zauważonym spośród milionów.

22553219_701993710000142_7723988519096109165_o

Kadr z jednego z filmików na kanale Pawła, fot. P42 FB

Zacznę trochę od końca. Niedawno opublikowałeś nowy film, w którym żegnasz się ze swoimi widzami. Czy definitywnie chcesz przestać tworzyć filmy na YT?

Na to wpłynęło kilka czynników. Jednym z nich jest oczywiście sesja egzaminacyjna. Przy natłoku zajęć i nauki trudno byłoby znaleźć wystarczająco dużo czasu, na nagrywanie filmików. To także kwestia tematyki, którą się zajmuję. Rozpoczynając studia trafiłem w nowe środowisko, poznałem nowe osoby i zacząłem się zastanawiać, czy książki to jest to, co mi wystarczy. Miałem takie poczucie, że czas coś zmienić lub z czegoś zrezygnować. Zacząłem się zastanawiać na ile chcę to mocno związać ze swoim życiem.

Właśnie, studiujesz fizykę techniczną, a na swoim kanale mówisz o książkach.

Czułem, że książki to nie wszystko i tak naprawdę ciągnie mnie do przedmiotów ścisłych. Bałem się, że studia humanistyczne mogłyby mnie zniechęcić do czytania książek. Wolę, aby było to moje hobby. To pozwala skupić mi się raczej na naukach ścisłych, które bardziej mi się podobają. I tak wygrała fizyka.

23847240_717713885094791_597859909704454064_o

„Cieszę się za każdym razem, gdy ludzie do mnie piszą, że dzięki mnie zaczęli czytać czy wrócili do książek.”, fot. P42 FB

Wróćmy do początku – kto w Tobie rozbudził miłość do czytania?

Pamiętam jak w dzieciństwie czytali mi rodzice. Potem były mi podsuwane różne książki. Raz czytałem więcej, a raz mniej. Miałem też ogromnie dużo szczęścia, że trafiłem na 2-3 tytuły, które pokazały mi, że to, co czytamy w szkole, to niekoniecznie literatura, którą czyta się dla przyjemności. Dzięki temu wpadłem w tryb czytelnika. Zawsze, mimo natłoku zajęć, mam rozpoczętą jakąś książkę.

Postanowiłeś podzielić się swoją pasją do czytania i stworzyłeś kanał na YT.

Jeszcze na długo przed założeniem swojego kanału starałem się coś pisać, publikować zdjęcia. Po czym okazało się, że mogę połączyć swoje zainteresowania właśnie tworząc swój kanał na YT. Zacząłem oglądać co nagrywają inni i z jaką częstotliwością. Zastanawiałem się, czy to jest coś, co mnie zajmie przez dłuższy czas, a nie znudzi się po dwóch miesiącach. Pomyślałem, że spróbuję i wrzuciłem do sieci pierwszy film. Miałem wtedy 17 lat.

Co na to powiedzieli Twoi rodzice? Czy ich reakcja była pozytywna?

Obawiałem się, że może być to dla nich dziwne, że zamykam się w pokoju i mówię do kamery. Jednak moi rodzice mnie do tego zachęcali, mówiąc, że jeżeli chcę, to powinienem śmiało spróbować swoich sił. Zastrzegli sobie jednak, żebym dbał o moją prywatność, chociażby nie pokazując gdzie mieszkam. Teraz, po dwóch latach od opublikowania pierwszego filmu i wszystkich wyzwaniach z tym związanych, moi rodzice sami przyznają, że to doświadczenie pozytywnie na mnie wpłynęło. Jestem bardziej pewny siebie, mniej stresuję się podczas wystąpień publicznych. Zresztą, po tym jak pokazałem mojej mamie co warto oglądać, woli YouTube’a od telewizji.

Teraz, gdy czujesz się już pewnie, zastanawiasz się nad zmianą formuły kanału. Studiujesz na Politechnice. Czy myślałeś o tym, żeby stworzyć kanał o charakterze naukowym? „TO JUŻ Jutro” Rafała Masnego czy Emce cieszą się coraz większą popularnością.

Taki typ kanału na YT to świetny pomysł, ale ja w tym momencie nie czuję się na tyle dobrze w tej tematyce, żebym pozwolił sobie na tworzenie tego typu treści. Trudno mi wyobrazić sobie świeże podejście do tematu popularnonaukowego na YT. Przy nagrywaniu takich filmików należy zachować balans między powagą naukowego tematu a przystępnością treści. Są na to różne sposoby: ludzie rysują, robią doświadczenia. Gdybym miał pójść w kierunku filmików popularnonaukowych, chciałbym zrobić to inaczej niż wszyscy. Może za kilka lat się uda. Zobaczymy.

Twoim zdaniem dla kogo „robi się YouTube’a”?

Dla wszystkich! Wystarczy spojrzeć na kanał „Czytam i piszę”, gdzie 60-letnia pani Ania nagrywa filmiki o mało znanych książkach. Oczywiście, pewnie nie dotrze ze swoim przekazem do szerszego grona osób. Jednak ma swoją grupę odbiorców, którzy z kolei nie trafią do mnie. Są to osoby w jej wieku, którym bardziej odpowiada jej formuła kanału, niż moja. To mi pokazało, że YT jest dla każdego. Inną kwestią jest to, czy zależy nam na popularności, czy wystarczy nam wąska grupa stałych widzów. To determinuje naszą twórczość.

A co ty starasz się przekazać swoim widzom?

Przede wszystkim chcę zarażać pasją do książek. Cieszę się za każdym razem, gdy ludzie do mnie piszą, że dzięki mnie zaczęli czytać czy wrócili do książek. Gdym ja tak nagle zabrał się za czytanie, to byłaby wielka zmiana w moim życiu. Jest to niesamowite uczucie, dlatego cieszą mnie takie wiadomości.

Czy zakładając kanał liczyłeś na takie efekty?

Bardziej myślałem o tym, że dzięki temu stanę się członkiem pewnej społeczności. Poznam ludzi, którzy czytają podobne książki. Dla przeciętnego licealisty grono znajomych jest jednak dość ograniczone. Dla mnie, dzięki YT, mapa Polski zaczęła mieć nazwy kanałów booktubowych zamiast nazw miejscowości.

Czyli jest bardziej dobra zabawa niż edukowanie?

Powstanie społeczności BookTube zrobiło z czytania zabawę, trend – czytanie weszło na zupełnie inny poziom. Jeżeli robimy challenge, czy tagi związane z książkami, które nagrywamy, robimy to w formie gry. Nie rywalizujemy między sobą, kto więcej przeczyta książek. Chcemy pokazać, że czyta się dla przyjemności.

14753920_537448973121284_4036122963017349771_o

Paweł Dębowski w towarzystwie dwóch popularnych youtuberów – Kasi Mecinski i Krzysztofa Gonciarza, fot. P42 FB

Swoje filmy nagrywasz lustrzanką cyfrową. Czy youtuber, który nagrywa kamerką internetową czy smartfonem ma jeszcze szansę zaistnieć czy teraz bez HD nie ma już czego szukać na YouTube?

Dzięki temu, że interesowałem się fotografią, to już na samym starcie miałem odpowiedni sprzęt. Jednak przez te 2 lata, obserwując inne kanały, przekonałem się o tym, że jakość nie jest najważniejsza. Jeśli ktoś ma coś ciekawego do powiedzenia, zainteresuje widza swoją dynamiką mówienia, czy treścią, jest w stanie przekonać widza do subskrypcji. Aspekt techniczny nie jest już wtedy taki ważny. Tutaj w grę wchodzą inne kwestie. Dużo osób nie wie jak wiele można zdziałać poprzez odpowiednie oświetlenie. Wśród moich znajomych z BookTuba jest dziewczyna, która, jak się okazało, nagrywała swoje filmiki kamerką w laptopie. Jednak dbała o to, aby „plan zdjęciowy” zawsze był jasny, do czego wykorzystywała zwykłe lampy i było okej, ale w drugą stronę to nie działa: można mieć super sprzęt, ale bez fajnej treści nie przyciągnie się ludzi.

Czyli wystarczy ciekawa treść, aby wybić się i przyciągnąć uwagę widzów?

Rozbiłbym to na 2 grupy. Pierwsza z nich jest niszowa, tematyczna. Tutaj wkręcasz się w społeczność, w której w momencie zwiększonej twojej aktywności poprzez nagrywanie, oglądanie i udzielanie się na innych kanałach w komentarzach, zostajesz zauważony. Tak było w moim przypadku. Z drugiej strony mamy twórców, którzy trafiają do bardzo szerokiego grona odbiorców. Nagrywają filmy, które niekoniecznie związane są z jednym obszarem, tylko takie, które może obejrzeć każdy. Mam na myśli chociażby filmy ze słodkimi pieskami, czy haule zakupowe. Jednak nie zawsze udaje się być w ten sposób zauważonym. Moim zdaniem najlepiej działa bycie aktywnym m.in. poprzez komentarze. Dzięki temu stworzyłem sobie bardzo fajną sieć, która, jak na moją niszę, jest duża. Takie działanie polecam każdemu, kto zaczyna swoją działalność na YT.

Przyznaj się: ile w ciągu roku udało ci się najwięcej przeczytać książek?

W ubiegłym roku miałem tzw. „najdłuższe wakacje w życiu” – byłem już po maturze i przed pierwszym semestrem studiów. Dzięki temu udało mi się przeczytać 70 książek. Chociaż wydawałoby się, że czytanie książki na akord nie jest dobre, to jednak spędzenie z książką 5 godzin non-stop to niesamowite doświadczenie.

Obserwuj Pawła:

 

Reklamy

1 komentarz do “#ludziePW „Pokazałem mojej mamie co warto oglądać. Teraz woli YouTube od telewizji”

  1. Ciekawy wywiad. Oglądałam Pawła od samego początku i mam nadzieję, że wróci na YT. Tyle serca zawsze wkładał w swoje materiały. 😊
    Rozumiem, że teraz jest ciężki moment. Sesja, niechęć ograniczenia się tylko do książek, ale.. nagrywaj. Po prostu nagrywaj znowu.
    Pozdrawiam!
    PS Jeśli nie oglądałeś filmu „Teoria wszystkiego” to koniecznie zobacz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s